"Pejzaże Józefa Steca są dla mnie, jak zaproszenia do spaceru w towarzystwie poety, bo Stec jest w swoim malarstwie poetą natury. Na płótnach pozostawia ślady tego, co w otaczającym mnie świecie jest wieloznacznie piękne, wplatając ją w realną formę pejzaży. Jeśli maluje kwiaty, to stają się one jakby firanką, zza której ogląda się pejzaż. Nie dość, że te kwiaty są piękne same dla siebie, to odrealniają malowane przez Steca fragmenty natury, tworząc kompozycje barw, które znam, choć tak zestawionych ze sobą nie widziałam. Na pejzażach Steca jest lato i nie ma znaczenie kiedy je stworzył. Maluje je kolorami lata: soczystymi zieleniami, słońcem i zapachem plenerów. Mają one w sobie wiele wakacyjnej radości i estetyki, która działa relaksująco na widza i zaprasza do spaceru. Podobało mi się to, że Stec maluje z absolutną szczerością, spontanicznie, nie ukrywając autentycznego zachwytu naturą. Dlatego pewnie jego pejzaże żyją. Wyczuwalna jest w nich pora dnia, pogoda, które Stec potrafi namalować tylko w sobie znany sposób. A maluje odważnie. Nakłada na płótno kolory łąk, gór, powietrza i światła, które budują klimaty prawdy wyjęte z natury, tworząc swoje ilustracje światła, które ja odczytuje jako wiersze o pejzażach."

 

Alicja Hebda - Dyrektor Nowosądeckiej Małej Galerii

 

 

 

"Nieprawdopodobna baśń świateł i barw – 
Zderzenie powietrza z ziemią – 
Tęczy z szarym zmierzchem – 
Zielone liście drzew wichrem malowane – 
Masywy gór i wieżyce kościołów
W niebo zapatrzone..."

 

                  Teresa Harsdorf - Bromowiczowa

 

 

 

"Stec maluje pejzaże uczciwie – 
z wieżą kościoła.
Widzę je w portretach ludzi, 
których kocha
i w nim samym..."

 

 prof. Andrzej Szarek

 

 

 

"Pisanie o malarstwie /Steca/, jest zajęciem

dla poetów - wiem to na pewno. Tylko poeta

potrafi posługiwać się słowem równie cel-

nie, zgodnie z materią języka (...)"

                                               

                                               prof. Stanisław Wiśniewski /Kraków/

 

 

 

"Kwieciste obrazy Józka Steca kuszą oko ludzkie.

Nie zachwycają subtelnościami urody, lecz wabią czymś

mocnym, wbrew kruchej naturze zywych ogrodów. Krót-

kotrwały czar rzeczywistości na płótnach Józka staje

się esencją kształtów i soczystych kolorów, ujarzmiony

w mięsistych pokładach oleju, ożywa siła napięć i ak-

centów malarskich."

 

                                              Teresa Maszczak

 

 

 

"(...) po studiach wrócił do swoich stron rodzinnych, bliskich so-

bie ludzi. Jego obrazy coraz bardziej indywidualne, pełne ekspresji,

cechują się dużym wyczuciem koloru i kompozycji (...)"

 

                                              Piotr Jarża /Kraków/